Ostatnio sporo słychać o nowoczesnych obrazach wieloczęściowych. Mówią o nich w różnych kręgach, zarówno zamożnych jak i tych skromniejszych.
Słyszy się o tryptykach, dyptykach, poliptykach, itd. Co to właściwie za twór? Skąd się wziął?
Na początku były...
...ołtarze... wieloczęściowe. Były to wielkie, kilkuczęściowe ołtarze, przedstawiające jakąś scenę. A nazywano to poliptykiem, czyli dziełem składającym się z kilku oddzielonych płaszczyzn, przedstawiających wspólny motyw.
No właśnie - poliptyk to nazwa ogólna, potem mamy: dyptyk - dwie części, tryptyk - trzy.
Ołtarze i obrazy...
Potem pojawiły się obrazy, najczęściej były to tryptyki, jako, że w malarstwie taka symetria miała duże znaczenie (część środkowa i skrzydła).
To co charakteryzowało poliptyki, to gotycki styl, pełen, wyrazistych i ostrych rysunków.
Ogród rozkoszy ziemskich.
Jednym z bardziej znanych tryptyków, było dzieło Hieronima Bosha. Zatytułowane "Ogród rozkoszy ziemskich", przedstawiało scenę stworzenia świata oraz wpływu zła na ludzi.
Ciekawa kompozycja, przedstawiała historyjkę, jak komiks, tylko nieco głębszy i bez "chmurek". Każda część mogłaby stanowić odrębne dzieło, lecz w całości opowiadały historię i niosły konkretny przekaz.
Dzieło to pokazuje jak bogata i dowolna może być kompozycja składająca się z wielu części. Istotne jest by coś je łączyło, jakiś wspólny motyw, wspólna część, wspólny przekaz.
Poliptyk, stanowi więc jedną całość, gdzie pojedyncza część dzieła, nie stanowi już takiej wartości.
Współczesność...

Współczesne obrazy niosą ze sobą wiele
oryginalności. Dzisiaj m.in. modne są wszelkie formy abstrakcyjne, gdzie istotną rolę odgrywa strukturalizm. Artysta, nakłada dużą ilość farby, rozprowadza ją w sposób, nadający dziełu atrakcyjny wygląd. Dodatkowo wykorzystując potęgę światła, można stworzyć na takim obrazie niezwykłe efekty cienia. Współczesny tryptyk, w połączeniu z odpowiednim światłem, odpowiednim kątem jego padania, "malują" żywy, zupełnie nowy obraz.
Polecam spróbować!
Malarstwo strukturalna, a dokładniej mówiąc, taszyzm - bo tak to się profesjonalnie nazywa, to oryginalność w pełnej krasie, gdzie najrozmaitsze formy geometryczne mieszają się ze sobą, są przekształcane i bardzo ciekawie komponowane.

Dzisiaj, najbardziej lubimy proste formy, niosące jasny, oczywisty, czasami wręcz prymitywny przekaz. Ale to właśnie jest nasz ulubiony
minimalizm :) Świetnie prezentuje on się zwłaszcza we wnętrzach minimalistycznych, o prostej formie i prostych kształtach.
Generalnie mówiąc obrazy wieloczęściowe to bardzo dobry sposób na efektowną dekorację, która nie zepsuje minimalizmu. Dobrze dobrany obraz, może nadać prawdziwego, indywidualnego stylu każdemu mieszkaniu.
Mój TOP 5
Przedstawiam listę moich faworytów jeśli chodzi o obrazy wieloczęściowe, z naszego sklepu kolor sztuki.
Miejsce nr 5
Magnolie
To bardzo popularny motyw, ale efektowny. Kwiaty magnolii są po prostu ładne, a artyści przedstawiają je w najbardziej różnorodny sposób.
Miejsce 4
Maki proste
Maki to też wdzięczny motyw. Tu ujęła mnie jednak prostota i minimalizm. Świetnie wygląda mieszanie kolorów w tle. Brawo Kamil! :)
Miejsce 3
Kalejdoskop
Uwielbiam abstrakcje! Szczególnie takie, które są dynamiczne, niejako żyją. Taki jest właśnie kalejdoskop. Nie nudzi lecz intryguje. Wciąga jak wir, który przedstawia :)
Miejsce 2
Tulipany poety
Piękne kolory, świetny styl i to tło... mmm... Ten tryptyk jest prawie idealny. Uniwersalna kolorystyka pasuje prawie do każdego wnętrza. Więcej, poszczególne części obrazu będą świetnie wyglądać jako indywidualne dzieła. Oby więcej takich kwiatków ;)
Miejsce 1
Dmuchawce
Na dzień dzisiejszy to mój ideał. Świetna kompozycja. efektowne tło i bardzo dobre wykonanie. Trochę abstrakcji, trochę naturalizmu. Tło w kolorystyce żółto - brązowej uwydatnia biały puch dmuchawca. Kolorystyka dobrana po mistrzowsku. Chce takich więcej :)